Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

Zamknij

16 - 25/06/2017

fot. Marcin Oliva Soto
Galeriafot. Marcin Oliva Soto

Goran Injac urodził się w 1973 r. w Nowym Sadzie w Serbii. Podkreśla, że ten fakt określił go na zawsze, dorastał bowiem otoczony 20 różnymi narodowościami i 10 oficjalnymi językami. Studiował historię sztuki na Uniwersytecie w Belgradzie oraz lingwistykę i literaturę porównawczą na Uniwersytecie w Nowym Sadzie. Odbył także podyplomowe studia na kilku europejskich uniwersytetach: w Anglii, Norwegii i Austrii.
Goran Injac jest dramaturgiem, kuratorem, wykładowcą i badaczem (autorem artykułów publikowanych w Polsce, Serbii i Słowenii), od 2014 r. dyrektorem do spraw artystycznych w teatrze Mladinsko w Lublanie. Jako kurator współpracował z wieloma teatrami, festiwalami, instytucjami kultury w całej Europie, m.in. z Narodowym Starym Teatrem w Krakowie, w którym w latach 2012–2014 współtworzył program międzynarodowy i towarzyszący premierom. Jest współtwórcą i kuratorem East European Performing Arts Platform (EEPAP). Z Oliverem Frljiciem współpracował jako dramaturg przy jego polskich i słoweńskich spektaklach: Nie-Boska komedia. Szczątki, Nie-Boska komedia. Powidok, The Ristić Complex, Medea oraz Klątwa.


GORAN INJAC
archiwum Malta Festival Poznań

Z Oliverem poznaliśmy się w Polsce na festiwalu Dialog, na którym w 2010 r. pokazywał spektakl Przeklęty niech będzie zdrajca swej ojczyzny. To był pierwszy przyjazd Olivera do Polski. W tym czasie przegotowywałem dla magazynu „Dwutygodnik.com” różne materiały i chciałem wyjaśnić konteksty tego przedstawienia, sprawić, by stało się bardziej zrozumiałe dla polskich widzów. (Co ciekawe, był to spektakl z repertuaru teatru Mladinsko, w którym teraz pracuję jako dyrektor artystyczny. Nie myślałem wtedy, że coś takiego się zdarzy). Zaczęliśmy rozmawiać i pozostaliśmy w kontakcie. Potem spotkaliśmy się już na polu artystycznym, przygotowując Nie-Boską komedię w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie. Byłem dramaturgiem tego przedstawienia. Pracowałem też wówczas w dyrekcji tego teatru. Zajmowałem się projektami międzynarodowymi i programem dodatkowym. Oliver był pierwszym zagranicznym reżyserem, którego zaprosiliśmy jako nowy zespół. Niestety, spektakl nigdy nie powstał. Próby zostały w brutalny sposób przerwane, spektakl – odwołany. Jednak wywołał bardzo duży społeczny odzew. Uważam, że premiera spektaklu w pewnym sensie się odbyła. Bardzo dużo powiedziała i o tym miejscu, i o samej Polsce.

***

Dorastałem w latach 90. XX w., gdy ruch nacjonalistyczny, który wcześniej zniszczył mój kraj, był bardzo silny. Widziałem wszystko to, co można zrobić w imię miłości do narodu. Wywołało to we mnie silny opór wobec tego typu idei. Świadomie zdecydowałem, że nie będę się pod nimi podpisywać, że kategorie narodu, zamkniętej przestrzeni i określonej tożsamości nie będą dla mnie w życiu ważne. Mój obraz Bałkanów, ten pozytywny, to ludzie, z którymi współpracuję, z którymi dzielę wspólne idee o sztuce i o świecie, współtworzę rodzaj ponadterytorialnej, ponadregionalnej nacji czy wspólnoty.