Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

Zamknij

16 - 25/06/2017

fot. M. Zakrzewski
Galeriafot. M. Zakrzewski

Gdy zacząłem zastanawiać się nad Idiomem Nowy Ład Światowy uderzyło mnie współistnienie dwóch, bezpośrednio z nim powiązanych linii tematycznych.

Pierwsza z nich to wielość sposobów, w jakich używa się tego sformułowania, żeby opisać gwałtowne zmiany dokonujące się w społecznej i politycznej rzeczywistości końca XX i początku XXI wieku. Nowy Ład Światowy łączy się nie tylko ze zwrotem paradygmatu w stosunkach międzynarodowych – od Gorbaczowa i G. H. W. Busha wprowadzających erę post-sowiecką, poprzez pierwszą i drugą wojnę w Zatoce Perskiej, 11 września, wojnę z terroryzmem, wkroczenie dżihadyzmu na arenę międzynarodową, aż po zrywy i stłumienie Arabskiej Wiosny. Jednocześnie sformułowanie odzwierciedla inne burzliwe zmiany, które objęły większość, jeśli nie cały świat: rozwijające się narracje o nieuchronnej katastrofie ekologicznej spowodowanej ociepleniem klimatu i wyczerpującymi się zasobami naturalnymi, politykę oszczędności wywołaną kryzysem systemu bankowego, spowolnienie gospodarcze i niepokoje w strefie euro, a także zmiany technologiczne, które w różny sposób zreorganizowały naszą pracę, czas wolny, politykę, handel i przestrzeń społeczną (od mediów cyfrowych, serwisów społecznościowych, po wielkie bazy danych, globalizację i inwigilację elektroniczną). Nie twierdzę, że wybrane przeze mnie prace wyczerpują wszystkie te tematy i tendencje, ale jestem pewien, że owe niespokojne ruchy, nurty transformacji będą rezonować w tle, nadając programowi Idiomu mocy, że będą stawiać pytania: jak teatr może nam pomóc w mapowaniu i zrozumieniu tej przestrzeni pozostającej w stanie ciągłych zmian? jak może nam pomóc się w niej poruszać?

Moim drugim impulsem było rozważenie koncepcji „nowego ładu światowego” z zupełnie innej strony, nie tyle z perspektywy społecznej i politycznej, co filozoficznej, w szczególności w kontekście tego, jak sztuka może nam pomóc postrzegać i odkrywać świat na nowe sposoby. Chodzi tu nie tyle o obserwowanie zmieniającego się świata, ile o zmianę sposobu percepcji, ram, w jakich go postrzegamy i rozumiemy.

Odnosząc się do tych dwóch impulsów, stworzyłem z Kasią Tórz program Idiomu festiwalowego, który spogląda jednocześnie w przeszłość i w przyszłość. Analizuje konkretne sytuacje, historie zmian i transformacji, a zarazem patrzy w przyszłość – w kierunku, w którym podążamy, ku czekającym na nas wyzwaniom i możliwym rozwiązaniom. W tym „nowym ładzie światowym” przyszłość jest obszarem niepewnym, zarówno w wymiarze jednostkowym, jak i w szerszym, geo-politycznym i socjo-ekonomicznym. Prace będące częścią Idiomu nie przynoszą rozwiązań dla tej niepewności, myślę jednak, że w sposób nowatorski, zabawny, refleksyjny, surowy, ambitny i zaskakujący pomagają w rozpoznaniu i zrozumieniu terytorium, na którym żyjemy.

TIM ETCHELLS
KURATOR IDIOMU