Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

Zamknij

16 - 25/06/2017

Galeria

Stronę Squatting Slavs in Tracksuits założył w 2014 rok, wtedy siedemnastoletni, Alexandru Matesan z Bukaresztu. Dzisiaj śledzi ją ponad 200 tysięcy ludzi. Z generatora memów fanpejdż przerodził się w ruch, który organizuje zjazdy i manifestacje kucających Słowian. Jeden z nich odbędzie się niedługo w Pradze. Fenom przebywania w przysiadzie ma również antropologiczny wymiar. Jak w rozmowie z „Paper Mag” wyjaśnia Alexandru Matesan, słowiański przysiad ma wieloletnią tradycję. Wskazuje na carską Rosję, gdzie przysiad był charakterystyczny dla skazańców. Jedna z teorii mówi, że przy przewożeniu do więzienia dozorcy zmuszali skazanych do poruszania się w przysiadzie, aby mieć nad nimi kontrolę i jednocześnie, aby ich jeszcze dodatkowo poniżyć. Więźniowie także za kratami preferowali spędzanie czasu w przysiadzie, a to z tej prostej przyczyny, że przepełnione cele nie dawały im większego wyboru.

Kolejny, ważny dla całego ruchu termin to „gopnik”, wywodzący się od najniższych rosyjskich warstw przestępców, chuliganów i bezdomnych.

Wszyscy prawdziwi Słowianie są gopnikami. Termin ten był początkowo obelgą i odnosił się do ludzi objętych pomocą rosyjskiej pomocy społecznej – Gorodskoje Obszczestwo Prizrienija (Miejskie Towarzystwo Opieki) – w skrócie GOP. Później termin gopnik zaczął być używany dla określenia społecznie i kulturalnie zdeklasowanej jednostki z rosyjskich i wschodnioeuropejskich blokowisk, zachowującej się agresywnie i wchodzącej w konflikt z prawem. Gopik jest wschodnioeuropejską wersją brytyjskiego terminu „chavs” lub bardziej rozpowszechnionego określenia „white trash”. Kucający Słowianie są ewidentną reakcją na kulturę wschodnioeuropejskich neonazistów i stadionowych chuliganów.

Cały tekst ukazał się w „Krytyce Politycznej”.