Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

Zamknij

16 - 25/06/2017

fot. Marcin Oliva Soto
Galeriafot. Marcin Oliva Soto

Festiwal Malta to platforma negocjacji. W tym roku, ze względu na okoliczności związane z jej dofinansowaniem, sama stała się tematem negocjacji przedstawicieli stronnictw artystycznych i politycznych. Funkcjonuje więc jako obszar komunikacji - co Pan o tym sądzi?

W tym momencie w Polsce poważnie są zagrożone wolność wypowiedzi i wolność sztuki. Wystarczy zobaczyć telewizję publiczną, która funkcjonuje jako maszyna propagandowa nowego rządu. Nie dziwię się, że z różnych badań mediów na świecie wpisuje się teraz Polskę w grupę państw, w których media nie są do końca wolne.

Wypowiedzi ministra kultury, który otwarcie zaprasza do linczu artystów, zabiera dofinasowanie festiwalowi z powodów osobistych antypatii i ideologicznej niezgody z programem i artystami przy nim pracującymi, jest tak poważnym przekroczeniem granicy przyzwoitości i tak poważnym przemocowym politycznym gestem cenzury, że w całej Europie wywołuje tylko szok. Pomijając wstyd i zły wizerunek, który Polska pod rządem PIS-u i tak już ma. Będą potrzebne lata, żeby to naprawić.

Czytaj więcej na: http://kultura.poznan.pl/